Poznaj Charlotte

>EN Meet Charlotte

Kim jest Charlotte Skogsberg? Opowiedz nam swoją historię!

Urodziłam się w Szwecji, gdzie mieszkałam przez pierwsze dwadzieścia kilka lat swojego życia, aż do czasu, gdy wyruszyłam w pierwszą podróż po Azji. Wyjazd zakończył się dla mnie przeprowadzką do półdniowo-wschodniej Francji, gdzie spędziłam kolejne 15 lat. Kilka lat temu postanowiłam rozstać się z korporacyjnym życiem w mieście i wrócić do tego, co było moją największą pasją, czyli jogi. W małym surfurskim mieście Biarritz, gdzie na wybrzeżu Atlantyckim, spotyka się Francja z Hiszpanią, rozpoczęłam nauczanie jogi, prowadząc równocześnie praktykę fizjoterapii i osteopatii. Od dwóch i pół roku mieszkam na Bali.

Słowa, w które wierzysz?

Jedyna droga na zewnątrz prowadzi przez wnętrze.

Co jest twoją największą pasją w życiu?

Zrozumieć magię ludzkiego doświadczenia!

Jak i kiedy joga pojawiła się w twoim życiu?

Zawsze miałam skłonność do cielesnego wyrażania siebie. Przez wiele lat dzieciństwa, jak i dorosłości uczęszczałam na lekcje tańca. Potem przyszło życie i jako dwudziestolatka oddaliłam się od tego. Odkryłam jogę dzięki pewnej książce jakieś 10 lat temu i zaczęłam układać swoje weekendowe sekwencje, które pozwalały wyciszyć mój bardzo niespokojny umysł.

Czemu joga?

W tamtym momencie to była dla mnie idealna kombinacja. Byłam odłączona od mojego ciała, nie potrafiłam czytać jego sygnałów i z trudnością akceptowałam powody, dla których te sygnały się pojawiały. Byłam raczej niespokojnym, ciągle zajętym umysłem, doświadczałam też problemów ze snem. Dlatego praktyka jogi była tym, czego potrzebowałam, by ponownie połączyć się z moim ciałem i na tyle uspokoić mój umysł, by usiąść i medytować przez dłuższy czas. 

Co w jodze na początku zrobiło na tobie największe wrażenie, a co robi je teraz?

Joga wciąż mnie zaskakuje bo to rozwój siebie jako istnienia. Możesz rozpocząć podróż w miejscu w którym jesteś i gdy będziesz kontynuować ją przez życie, joga będzie dla ciebie tym, czym ty jesteś dla siebie w danym momencie. Jak kalejdoskop z biegiem czasu będzie zmieniać ciebie i rolę jaką dla ciebie odgrywa na danym etapie.To podróż życia. 

Pamiętasz swoją pierwszą praktykę jogi?

Tak myślę. Zanim kupiłam książkę, która wprowadziła mnie w świat jogi we właściwy sposób i pozwoliła układać własne sekwencje, dzięki jednemu z czasopism nauczyłam się kilku pozycji, które wykonywałam codziennie rano. Pamiętam, że to dawało mojemu ciału przyjemne uczucie, przypominające uczucie rozweselenia.

Jak joga zmieniła twoje życie?

Trudno opowiedzieć to w kilku słowach, ale powiedziałabym, że czym dłużej praktykuję jogę, tym bardziej zdaje sobie sprawę, że daje mi ona coś co doświadczam poza matą. To jest chyba największa niespodzianka – zdać sobie sprawę, że zabierasz jogę ze sobą poza matę. Nagle nie wydaje Ci się tak potrzebnym by ciągle stymulować umysł zewnętrznymi zakłóceniami, uczysz się wyciszenia.  Zaczynasz zauważać pewną łatwość w odnajdywaniu się w trudnych sytuacjach, możesz wycofać się zanim zareagujesz, zamiast podążyć za emocjonalnym niekontrolowanym impulsem. Zaczynasz również czytać sygnały swojego ciała, umysłu i serca szybciej niż przedtem.

Jakie jest najpiękniejsze miejsce, w którym zdarzyło Ci się praktykować jogę? Opowiedz nam więcej o swojej podróży z jogą.

Nie jestem w stanie wymienić jednego najpiękniejszego miejsca. Jest ich tak wiele. W Biarriz miałam zwyczaj wcześnie rano chodzić praktykować jogę nad oceanem. Pamiętam piękne i bardzo zimne grudniowe poranki, kiedy słońce wschodziło, a ja praktykowałam jogę nad niebieskim i spokojnym oceanem, mając jedynie linię horyzontu jako punkt skupienia. To był tak błogi moment... Kilka lat temu miałam inne, równie niesamowite doświadczenie w Manly, obok Sydney kiedy wstawałam o świcie (poranne słońce jest tak wysoko kiedy zwracasz się ku wschodowi), by praktykować jogę na dachu budynku, w którym zatrzymałam się z grupą znajomych. No i oczywiście, w trakcie swojego szkolenia, wysoko w górach na północy Tajlandii, w miejscu przepełnionym spokojem ashramu – to również mój faworyt.

Gdzie teraz mieszkasz?

Na Bali.

Dlaczego Bali?

Zakochałam się w Bali wiele lat temu, kiedy tu po raz pierwszy przyjechałam. To zawsze był mój plan, by kiedyś tu zamieszkać, nawet jeśli nie zawsze byłam tego świadoma.

Jak żyje się w raju?

To życie na tropikalnej wyspie. Z zaletami i niedogodnościami, które ze sobą niesie.


Co czyni cię milion razy szczęśliwszą?

Śmiech.

Co JOY in me znaczy dla Ciebie?

Być tak spokojną w danym momencie, by nie czuć pragnienia czy czegokolwiek innego, by to zmienić.

Mata FLOW Tropical Mood

JOY

@joyinme_yoga